Igrzyska to nie tylko emocjonująca walka o medale i rekordy, na której skupiają się światowe media. Stawką jest także wiarygodność sportowych wyników i zaufanie kibiców. W cieniu olimpijskiego znicza pracują ludzie, których nazwisk nie usłyszymy podczas medialnych transmisji. Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Milano Cortina 2026 wśród osób stojących na straży zasad fair play znalazła się dwójka kontrolerów antydopingowych z naszej uczelni – dr Marta Flis-Masłowska i mgr Szymon Rakowski. Ich obecność na tak ważnej imprezie nie jest dziełem przypadku. Już od 14 lat działają w charakterze międzynarodowych kontrolerów. Byli obecni m.in. podczas ostatnich letnich igrzysk Olimpijskich w Paryżu 2024.
Program antydopingowy podczas igrzysk realizowany jest przez International Testing Agency we współpracy ze World Anti-Doping Agency. To jeden z najbardziej zaawansowanych i rygorystycznych systemów kontroli na świecie. Kontrolerzy antydopingowi odpowiadają za przeprowadzanie losowych i celowanych kontroli, pobieranie próbek moczu i krwi, dokumentowanie całego procesu w sposób gwarantujący pełną przejrzystość, zachowanie poufności i integralności próbek oraz przestrzeganie ścisłych procedur bezpieczeństwa. Liczy się skrupulatność, opanowanie i bezwzględna zgodność z przepisami. To wymagająca logistycznie, precyzyjna, wieloetapowa operacja, obejmująca setki testów, odbywających się zarówno bezpośrednio na arenach rywalizacji, jak i poza nimi – w wioskach olimpijskich i miejscach zakwaterowania sportowców. Podczas gdy kibice emocjonują się finałami konkurencji, kontrolerzy często pracują od wczesnych godzin porannych do późnej nocy…